Dlaczego kot ciągle miauczy?

Każde zwierzę wydaje charakterystyczne dla siebie odgłosy. Za ich pomocą komunikuje się z otoczeniem, określając swoje potrzeby, manifestując humory. Koty jako stworzenia inteligentne, niezależne o wyraźnie indywidualnym rysie opowiadają nam o tym, co je trapi w sposób całkiem czytelny. Dlaczego zatem kot miauczy i co to oznacza?

Uważny i oddany właściciel doskonale zna swojego kota i niemal perfekcyjnie rozpoznaje, czego mu w danym momencie potrzeba.

Jednakże nawet najbardziej zaangażowanemu opiekunowi zdarza się zastanawiać, dlaczego kot miauczy i co próbuje w ten sposób przekazać.

Miauczenie a zwracanie na siebie uwagi

Bardzo często koty poprzez miauczenie próbują się z nami kontaktować z nudów po prostu, by, ot tak sobie – porozmawiać. W taki sposób również lubią się z nami witać, kiedy wracamy do domu, zwłaszcza po długiej absencji, czekają na nas i pomiaukują od samego progu.

W takich przypadkach miauczenie kota jest próbą zwrócenia na siebie uwagi (gatunki potrzebujące bliskości będą robiły to uporczywiej).

Warto umilić kociakowi samotne godziny w domu, zapewniając odpowiednią dawkę rozrywki, między innymi wyposażając go w zabawki, drapaki, ale i udostępniając miejsce przy oknie z dobrym widokiem na okolicę. Olbrzymią atrakcją dla kota jest również widoczny karmnik wiecznie odwiedzany przez ptaki.

Z kolei, gdy jesteśmy w domu, a kot miauczy, poświęćmy mu czas, bawiąc się z nim, głaszcząc, czy też pozwalając, by wygodnie ułożył się na naszych kolanach. Jest niemal pewne, że zaspokojone w ten sposób zwierzę nie będzie już tak głośno dopominało się pieszczot.

Miauczenie kota często interpretowane jest jako wołanie głodnego kota o kolejna porcję posiłku. Zachowajmy tutaj spory rozsądek, żeby nie wpędzić kociaka w nadwagę, co spowoduje jego liczne problemy zdrowotne. Koty nie mają umiaru i nie odmówią jedzenia, nawet będąc dokarmiane ponad miarę.

Ponadto pamiętajmy, że koty są sprytne. Poprzez miauczenie mogą się starać „nauczyć” swojego właściciela, aby zajmował się wyłącznie nimi, kiedy tylko tego zapragną. Jeśli więc nie zaniedbujemy podstawowych potrzeb kota i poświęcamy mu wolne chwile, nie dajmy się zmanipulować słodkiemu futrzakowi.

Można oduczyć zwierzęcia nawyku wymuszania, np. poprzez kierowanie swojej uwagi na niego, kiedy akurat wcale się jej nie dopomina. Nie przerywajmy specjalnie wykonywanych czynności, gdy tylko tego kot zachce, ale też nie ignorujmy go.

Kot ma swoje potrzeby, które potrzebujemy nauczyć się rozpoznawać.

Miauczący kotek – prośba o jedzenie

Próbując sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kot miauczy, sprawdźmy w pierwszej kolejności, czy ma zapewniony stały dostęp do pokarmu. Zwierzęta te, co jest charakterystyczne dla ich gatunku, nie ograniczają się do dwóch-trzech posiłków dziennie.

Jest to uwarunkowane ich sposobem życia w środowisku naturalnym. Koty tracą sporo energii polując na małe ptaki czy myszy. Taki posiłek nie jest jednak w stanie zaspokoić ich dziennego zapotrzebowania kalorycznego, stąd kot łowy powtarza kilkakrotnie w ciągu doby.

Podobnie domowy Pupil zagląda do miski z jedzeniem wielokrotnie. Jeśli będzie pusta, usłyszymy płacz zrozpaczonego mruczka.

Te pozornie bagatelne chwile są niezwykle ważne w procesie wychowania zwierzęcia. Kot bardzo szybko przyswoi sobie, że miauczenie jest idealnym sposobem na zapełnianie miski i nie będzie łatwo go tego oduczyć.

Jeśli więc nie chcesz, by niezadowolony kot budził Cię w nocy głośnym miauczeniem, zadbaj, by miał w misce suchą karmę. Ta dłużej niż mokra zachowuje świeżość, więc jest świetnym rozwiązaniem na nocne posiłki i Twój spokojny sen.

Odgłosy kota zwiastunem problemów zdrowotnych?

Koty, podobnie jak psy i wiele innych gatunków zwierząt, raczej niechętnie manifestują ból. Raczej przeżywają go w ciszy, dopóki ten sam nie ustąpi. Jednakże, gdy jest nad wyraz intensywny i długotrwały, może się stać powodem miauczenia, syczenia, zawodzenia, płaczu.

Uważny opiekun od razu rozpozna cierpiące tony i z pewnością ich nie zignoruje. Ból mogą wywoływać choroby, na które część gatunków jest szczególnie narażona, kontuzje czy dolegliwości charakterystyczne dla seniorów (słabnący wzrok i węch powoduje dezorientację, zwłaszcza nocą).

W takich przypadkach należy niezwłocznie udać się do lekarza weterynarii. Bardzo ważne, żeby przetransportować płaczącego zwierzaka w możliwie najdelikatniejszy sposób, by nie pogłębić np. urazu, no i nie dodawać zwierzęciu niepotrzebnego stresu.

Oczywiście, możemy też podjąć samodzielną próbę sprawdzenia, co jest kociakowi. Możliwe, że problem jest na tyle prosty, że poradzimy sobie z nim sami – ból może powodować np. utkwiony w łapce kolec.

Miejmy jednak świadomość, że w wielu takich sytuacjach zwierzę nie będzie chciało pokazać co mu dolega, między innymi chowając przed nami kontuzjowaną łapkę czy bolące miejsce. Jest to naturalna reakcja.

W skrajnych przypadkach miauczenie przerodzi się w syczenie kota, zjeżenie sierści na grzbiecie czy nawet atak na osobę próbującą mu pomóc. To instynktowny odruch obronny, nie ma nic wspólnego ze złośliwością.

Ponadto nadpobudliwość kota i towarzyszące temu wzmożone odgłosy pojawiają się przy stresujących dla niego sytuacjach. Wiele tutaj zależy od charakteru stworzenia i jego indywidualnych predyspozycji. Stres wywołuje np. zmiana otoczenia (przeprowadzka), pojawienie się nowego członka rodziny lub kolejnego zwierzaka w domu.

Także spotkanie z innym zwierzęciem, zwłaszcza agresywnym i napastliwym, stresuje kota. Oczywiście, będzie się bronił, np. jeżąc się i sycząc, lecz równie dobrze może uciec (jeśli przebywa na dworze, jest to szczególnie niebezpieczne).

Miauczeniem kot daje do zrozumienia, że się boi. Warto wziąć go wtedy na ręce i głaszcząc, stopniowo uspokajać.

Lecz i to nie musi przynieść oczekiwanych efektów. W takich chwilach udajmy się po poradę do lekarza weterynarii, który wskaże nam, jak postępować z zestresowanym i nieustannie miauczącym kotkiem.

Miauczenie kota na różnym etapie jego życia

Na przestrzeni swojego życia koty ulegają ciągłym zmianom nie tylko fizycznym, ale i psychicznym. Małe kociaki stopniowo przeradzają się w dorosłe i ułożone osobniki, by w końcu stać się dostojnym seniorem.

Na każdym tym etapie będą wydawały odmienne odgłosy, o zróżnicowanym natężeniu i barwie. Dla przykładu: miauczenie małego kota jest intensywniejsze i częstsze. Domaga się on nieustannej uwagi i opieki (najczęściej kociej mamy), ale także pokarmu.

Nawet kiedy kilkutygodniowy pieszczoch trafi do naszego domu, miejmy świadomość, że miauczenie tak małego kota nie ustanie z dnia na dzień. Musimy dać mu czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji i otoczenia, w tym oddalenia się od matki i rodzeństwa.

Jak zostało wspomniane, koty wchodzące w wiek sędziwy, mogą zmagać się z gorszym wzrokiem, słuchem, tracą na gracji i sprawności. Z upływem lat, kot traci siły.

Do takiego zwierzęcia musimy podejść ze zrozumieniem i cierpliwością, jednocześnie zapewniając mu jeszcze lepsze warunki i spokój. Kot-senior miauczy częściej, ale i wydaje inne odgłosy, zwłaszcza gdy się czymś zestresuje lub wystraszy. Często dzieje się to w nocy.

Możemy wtedy zostawiać włączoną lampkę nocną w miejscu, w którym kot przebywa najczęściej. Dobrym pomysłem będzie udanie się do lekarza weterynarii, który doradzi nam, jak postępować i, w razie potrzeby, przepisze specjalne leki niwelujące niekomfortowe dla zwierzęcia objawy.

Potrzeba rozmnażania się

Często zastanawiamy się, dlaczego kot miauczy, nie pamiętając o jego podstawowych potrzebach prokreacji. Instynkt ten odzywa się u kotów niewysterylizowanych lub niewykastrowanych, czyli – u młodych osobników.

Takie odgłosy kota są naprawdę uciążliwe dla właścicieli – zwłaszcza w przypadku samiczek, które są głośniejsze. Oprócz specyficznego mruczenia pojawia się wtedy miauczenie, warczenie, zawodzenie, płacz i nawet wycie (samce, do których dojdzie zapach kotki w rui, potrafią natarczywie próbować wydostać się z domu).

Z reguły towarzyszą temu inne zachowania, mające sygnalizować gotowość samiczki do rozmnażania. Między innymi wyraźnie niespokojne bieganie po mieszkaniu, wzmożone ocieranie się o różne przedmioty, częstsze oddawanie moczu o intensywniejszej woni, tarzanie się, turlanie, pokładanie na plecy lub bok, unoszenie ogona, całej dolnej części ciała.

Ruja trwa około tygodnia i powtarzać się może nawet co miesiąc. Jeśli więc to charakterystyczne kocie syczenie i wycie jest dla nas nieprzyjemne i nie planujemy dopuszczać zwierzęcia do rozmnażania, konieczny będzie zabieg kastracji/sterylizacji.

Miauczenie o różnej porze dnia

Koty w ciągu dnia uwielbiają się wylegiwać. Tak naprawdę większość dnia przesypiają. Oczywiście również się bawią, eksplorują teren, ale często ich aktywność przypada na godziny nocne, co wiąże się z odgłosami wydawanymi przez kota, których nie życzymy sobie w godzinach naszego spoczynku.

Trzeba więc zadbać o to, by kot miał się czym bawić. Znudzone zwierzę jest nieszczęśliwe, głośno więc nawołuje, domagając się od nas zapewnienia mu rozrywki.

Dobrym pomysłem jest pozostawienie do jego dyspozycji jak największej przestrzeni – w tym też naszej sypialni. Koty poruszają się cicho, nawet skacząc z przeszkody na przeszkodę – robią to z gracją i praktycznie bezszelestnie. Nie powinny więc zakłócać snu domowników, a kiedy zmęczą się nocnymi eskapadami, położą się w naszych nogach, generując tym przyjemne ciepło.

Miauczenie kota nie zakłóci nocnej ciszy, jeśli zapewnimy mruczkowi zabawki, gryzaki i drapaki – najlepiej takie, po których będzie mógł się wspinać. Warto również przed snem wyczyścić kuwetę i zostawić kotu porcje suchej karmy i świeżej wody do picia. Tak zabezpieczony w niezbędny ekwipunek kot, raczej nie będzie nam w nocy przeszkadzał.

Syczenie i inne odgłosy kota

Oprócz miauczenia, koty wydają cały szereg innych odgłosów o zróżnicowanym przekazie.

Chcąc żyć z nimi w idealnej harmonii, musimy nauczyć się ich języka.

Zdrowy miauczący kotek, przyjemnie mruczy w bezpośrednim kontakcie z nami. Gdy mu coś dolega, również nas poinformuje.

Dlatego dzięki wiedzy na temat kociej komunikacji, łatwiej nam będzie zorientować się w jakim nastroju jest nasz kot i czego od nas się domaga.

Jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości dotyczące stanu zdrowia kota, a jego zachowanie będzie odbiegało od normy, zgłaszajmy się do lekarza weterynarii. Nawet jeśli okaże się, że nic zwierzęciu nie dolega, prócz spokoju, zyskamy kolejne doświadczenie pomocne w rozumieniu jego mowy.

Z czasem miauczenie kota przestanie być dla nas zagadką.

Co myślisz?

Napisane przez Redakcja

PUPIL Karma Blog to miejsce dla miłośników kotów i psów. Znajdziesz tu sprawdzone informacje i porady na temat wychowania, żywienia, zdrowia oraz pielęgnacji Twojego Pupila.

toksoplazmoza

Toksoplazmoza: przyczyny, objawy, leczenie

Jak czyścic uszy psa w domu?