Włączenie mięsa do suchej karmy: jakie są powody i korzyści?

Kiedy podajemy naszym kotom i psom karmę suchą, chcemy mieć pewność, że dostają najlepszą, najbardziej pożywną oraz taką, która im zasmakuje. Dla firm produkujących jedzenia dla zwierząt, wszystkie te elementy są niezwykle ważne.

 

Koty – to nie mniejsza wersja psa: białko pochodzenia zwierzęcego jest istotne

Koty są zdecydowanie mięsożerne, potrzebują więc składników odżywczych, którego źródłem może być jedynie mięso zwierzęce. Głównym jego źródłem jest białko. Zgodnie z naturalną fizjologią kota, codzienną koniecznością jest dostarczenie mu pewnych aminokwasów, które budują bloki proteinowe. Samo białko roślinne nie spełnia tych wszystkich wymogów. W przypadku psów (mimo, że podobnie jak koty – są zaliczane do ewolucyjnego rzędu drapieżnych) jest nieco inaczej. Te bowiem, tak naprawdę są wszystkożerne, to oznacza, że mogą żyć bardzo dobrze korzystając z kombinacji białka pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Mięso jako źródło białka pochodzenia zwierzęcego, to znakomity wybór składnika żywieniowego zarówno dla kotów jak i psów.

 

Stosowanie mięsa w suchej karmie: jak dużo potrzeba?

Włączenie mięsa do receptury karmy suchej jest bardzo korzystne z wielu względów. Zarówno kotom jak i psom zapewni to wszystkie aminokwasy konieczne do codziennego życia. Europejskie organizacje podają wytyczne na temat ilości białka i niektórych aminokwasów w produkcie końcowym. Przepisy te określają minimalny poziom białka i pewnych kluczowych aminokwasów, przy czym dla kotów jest to większa wartość niż dla psów, ze względu na ich zdecydowany status zwierząt mięsożernych. Dodawanie mięsa do receptury jest jednym ze sposobów osiągnięcia i następnie przekroczenia określonych poziomów minimum. Co ciekawe, nie ma dokładnie określonego „optymalnego” procentowego poziomu białka, który musi znaleźć się w karmie dla kotów i psów. Ale wiemy, że aktywne psy potrzebują więcej białka niż te mniej aktywne oraz, że kotka pielęgnująca kocięta potrzebuje więcej białka niż kot wylegujący się w słońcu. Ponadto, szczeniaki i kocięta potrzebują więcej białka niż dorosłe psy czy koty. Producenci karmy mogą wykorzystać tę wiedzę sporządzając receptury i decydując jaki ma być ostateczny skład procentowy białka, starannie równoważąc go z innymi składnikami odżywczymi zawartymi w karmie. Ostatnie badania wykazały, że podawanie psom karmy o wysokiej zawartości białka (na etykiecie będzie to około 42%) może okazać się szkodliwe dla zachowania równowagi flory bakteryjnej w jelitach. W konsekwencji, należy wykazać daleko idącą ostrożność i nie przeciążać swoich zwierząt nadmierną ilością białka.

 

Ilość mięsa niezbędna w recepturze zależy tak naprawdę od wielu czynników:

-) jaki powinien być ostateczny procentowy udział białka w produkcie (np. większy procent dla kociąt w porównaniu z kotami dorosłymi),

-) ile białka w ostatecznym rozrachunku dostarczają inne składniki (np. jajka, mączka rybna, mączka suszona z kurczaka),

-) z jaką ilością mięsa może poradzić sobie technologia wytwarzania na poszczególnych etapach produkcji.

 

W jaki sposób producent informuje klienta o procentowej zawartości mięsa w karmie?

Zgodnie z przepisami UE lista składników musi być podana na opakowaniu karmy i zwykle tam właśnie się znajduje. Przepisy określają, że najpierw podaje się składniki o największej zawartości, potem pozostałe w porządku malejącym, uwzględniając wagę zawartego składnika przed gotowaniem. Jest to tak zwana  metoda „misy do mieszania”, nawiązująca do przepisu na ciasto, w którym zapisujemy składniki, których użyjemy do stworzenia masy – przed włożeniem do piekarnika – wg ich wagi. Jeśli w recepturze występuje składnik mięsny,  producent jest zobowiązany umieścić jego zawartość procentową w recepturze (całość musi stanowić 100%) przed gotowaniem. Na przykład, jeśli producent używa mięsa kurczaka stanowiącego 20%  całości składu  oraz jagnięciny stanowiącej 12%, wówczas na liście składników zobaczymy: Kurczak (20%), jęczmień, ryż, jagnięcina (12%), …. Ponadto, producent może zaznaczyć obecność „mięsa” na opakowaniu np. może dodać „zawiera mięso kurczaka i jagnięcinę”.

 

Bardzo ważne: zgodnie z przepisami prawa UE, jeśli producent używa „mięsa” w swojej recepturze, musi to być mięso pozyskiwane z mięśni szkieletowych. To pomaga ustalić właścicielom zwierząt, czy zakupiony przez nich produkt rzeczywiście zawiera mięso, które jest takim samym jak w sklepie mięsnym. Coraz więcej właścicieli zwierząt domowych jest zainteresowanych składnikami premium (podobnie jak przy wyborze własnych produktów spożywczych). Włączenie mięsa do diety zwierząt jest korzystne nie tylko z perspektywy właściwego odżywiania, ale również z punktu widzenia samych właścicieli.

 

Podsumowując: kilka czynników decyduje o ilości mięsa zawartego w recepturze. Najważniejsze, by mieć pewność, że:

-) w produkcie końcowym minimalna dawka białka jest przekroczona,

-) ilość białka odpowiada zapotrzebowaniu zwierzaka na danym etapie życia (np. kocięta i szczenięta),

-) zawartość białka odpowiada wyjątkowym potrzebom zwierzęcia (np. bardzo aktywnym psom, karmionym kociętom lub szczeniętom).

 

Mięso i smak

Smakowitość karmy to jej stopień akceptowalności przez psy i koty, wyrażony reakcją sensoryczną na specyficzne cechy chemiczne czy fizyczne  – zapach, smak i teksturę.  Połączenie zapachu i smaku określa się jako „smak”. Ranking reakcji sensorycznych u psów ustalono w następującej kolejności: zapach, smak i tekstura, a u kotów: zapach, tekstura i smak. Oba gatunki są szczególnie wrażliwe na woń i smak mięsa. Stąd też aromat (zapach) karmy jest ważny zarówno dla psów jak i kotów. Stosowanie mięsa wysokiej jakości poprawia aromat produktu oraz jego smak.

 

Języki psów i kotów silnie reagują na aminokwasy zawarte w mięsie. Zwłaszcza koty przy ich stosunkowo większym zapotrzebowaniu na białko w diecie, chętnie wybierają karmy pochodzenia zwierzęcego. U psowatych i kotowatych około połowa kubków smakowych – umiejscowionych licznie na koniuszku języka – jest ogromnie wrażliwa na aminokwasy. Pozwala im to na łatwe rozróżnianie jakości mięsa i determinuje preferencje smakowe karm.

Co myślisz?

Napisane przez David Morgan

David Morgan BSc MA VetMB CertVR MRCVS

David Morgan jest lekarzem weterynarii z Wielkiej Brytanii, kształconym na Uniwersytecie Cambridge. Ma ponad 25-letnią wiedzę i doświadczenie w żywieniu psów i kotów. David opublikował wiele artykułów na temat żywienia i jego korzyści w utrzymaniu zdrowia lub poprawie zdrowia w czasie choroby.

Czy psy mogą jeść cynamon?

Dlaczego kot „bodzie” cię głową?